Zdrowe odżywianie nie musi być nudne! Poznaj sekrety kuchni dietetyka.
Blog > Komentarze do wpisu

Faszerowany bakłażan

Bakłażan to bardzo ciekawe warzywo. Idealnie nadaje się do potrawek warzywnych, tarty i zapiekanek. Tym razem wypełniłam go pożywnym nadzieniem ryżowym o wyrazistym smaku i zapiekłam w piekarniku, ale można również zawinąć go w folię i upiec na grillu.  Przepis to wynik improwizacji sprzed paru lat – jak widać udany. Najbardziej smakował mojemu dziadkowi – przypominał mu greckie wakacje sprzed lat...

Bakłażan faszerowany

Składniki na 2 porcje

  • 1 mały bakłażan
  • 6 łyżek ryżu
  • 150g mielonego mięsa z indyka
  • 1 mała cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 duży pomidor
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 4 łyżki drobno potartego żółtego sera
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • Białko jaja
  • Sól, pieprz, chili

Bakłażana umyć, przekroić na pół. Wydrążyć środek zostawiając łupinkę o ściankach grubości ok. 1-1,5 cm. Miąższ pokroić w kostkę. Łupinkę i miąższ posypać obficie solą i odstawić na ok. 20 minut – aż puści sok. W tym czasie ugotować ryż w delikatnie osolonej wodzie. Na patelni rozgrzać 1 łyżkę oliwy, dodać posiekaną cebulę, a gdy się zeszkli – mięso mielone, a po paru minutach odciśnięty z soku miąższ bakłażana. Smażyć aż lekko się przyrumieni, dodać obranego ze skórki pomidora i ugotowany ryż. Chwilę przesmażyć, dodać koncentrat – wymieszać i doprawiać do smaku. Zdjąć z ognia, dodać białko jaja i dokładnie wymieszać farsz. Łupinkę  bakłażana wytrzeć z soku papierowym ręcznikiem. Skórkę z zewnątrz posmarować odrobiną oliwy, ułożyć w formie do zapiekania, do środka nałożyć nadzienie. Całość przykryć odrobiną żółtego sera. Zapiekać 25-30 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

Rada dietetyka:

W moim wydaniu jak zwykle solidne „bokserskie” porcje – czyli dieta normalna lub odchudzający się duży mężczyzna. ;)

Dlaczego tak piszę? Wielu z Was pyta mnie ile kalorii powinniście dostarczać swojemu organizmowi żeby schudnąć. Odpowiedź na to pytanie jest jedna: To zależy. Nie ma ściśle ustalonej „sztywnej” ilości kalorii, przy której się chudnie. Często spotykam się ze stwierdzeniem: „Acha.. dieta odchudzająca, czyli dieta 1000 kalorii.” Magiczne 1000kcal. Dieta cud. Nie ma diety cud! Jeżeli przyjmiecie to do wiadomości – na pewno uda Wam się schudnąć.

Wyobraźcie sobie dwie osoby: pierwsza – szczupła kobietka, 45 kilo żywej wagi, drobnego wzrostu, druga – mężczyzna z lekką nadwagą, 2 metry wzrostu. Obie osoby z jakiegoś powodu stosują dietę 1000kcal przez tydzień.  Pani troszeczkę schudła, powiedzmy 0,5kg. Przez cały dzień właściwie nie odczuwała głodu. Pan  nie wytrzymał tygodnia – po 3 dniach zasłabł w drodze do pracy. Co się stało? Kobiety mają silniejszą wolę? Nie!  Każdy człowiek ma inne dobowe zapotrzebowanie kaloryczne – to co dla jednych jest lekką dietą odchudzającą, dla innych może być szkodliwą głodówką.

Skąd więc wiedzieć ile kalorii potrzebujemy żeby schudnąć? Trzeba to obliczyć uwzględniając płeć, wagę, wzrost, stan fizjologiczny, współistniejące schorzenia, stopień aktywności fizycznej i od tego wszystkiego odjąć ilość kalorii pozwalającą organizmowi chudnąć w fizjologicznym tempie.

Jeżeli w Twoim indywidualnym jadłospisie nie ma miejsca na 350 kalorii na obiad danie możesz łatwo „odchudzić” rezygnując z żółtego sera i zapiekając całość w folii (w piekarniku lub na grillu). Zamień też biały ryż na pełnoziarnisty i zmniejsz jego ilość o 2 łyżki. Danie straci 150kcal.

Pozdrawiam!

środa, 07 lipca 2010, healthskitchen